Zabierałam się za niego od dawna, a że dzisiaj mam wieczór dla siebie to postanowiłam zrobić wreszcie brownie. Spróbowałam kiedyś przez zupełny przypadek, bo tak naprawdę to nawet nie lubię ciast czekoladowych:)..., a że brownie nieudać się nie może, bo z zasady to ciasto nieudane więc zrobiłam.
Szukając przepisu znalazłam bardzo dużo odmian, ale wybrałam przepis najłatwiejszy
. Składniki:
2 tabliczki (200 g) gorzkiej czekolady
1 kostka (200 g) masła
100 g mąki
300 g cukru
6 jaj
1 kostka (200 g) masła
100 g mąki
300 g cukru
6 jaj
Nad garnkiem z gotującą się na małym ogniu wodą rozpuścić i wymieszać w misce masło z pokruszoną czekoladą. Jaja ubić mikserem, stopniowo dodawać cukier i mąkę. Do masy jajecznej dodajemy przestudzoną czekoladę i mieszamy. Spód blachy ( u mnie 26×21) wyłożyć pergaminem, ciasto wlać na blachę. Wstawić do piekarnika rozgrzanego do 200 st. C, piec 18-20 minut (piekłam o ok.5 minut dłużej). Ostudzić, wyjąć do góry dnem. Oprószyć cukrem pudrem.
Tyle teorii:)
W zasadzie wszystko wyszło idealnie, ale mam wrażenie, że ciastko jest zbyt wypieczone i jest zbyt mały "zakalec", ale i tak jest pyszne.